Na dworcu miejskim czekała kolumna sześciu aut, w tym oliwkowoszara sportowa limuzyna marki Gräf & Stift ze składanym dachem dla wizytującej pary.
W limuzynie wraz z Franciszkiem Ferdynandem i jego żoną jechali także: szofer Leopold Lojka, szef straży przybocznej – hrabia oraz wojskowy gubernator Bośni i Hercegowiny – Oskar Potiorek. Trasa przejazdu była publicznie podana do wiadomości kilka dni wcześniej. W trakcie przejazdu pierwszemu z zamachowców, Mehmedbašiciowi, nie udało się rozeznać, w którym aucie siedzi arcyksiążę.
Kolejny ze spiskowców, Vaso Čubrilović, nie odważył się strzelać, widząc w pojeździe Franciszka i jego żonę, a Popović stał zbyt daleko i ze względu na słaby wzrok nie wiedział, w kogo celować.
Pierwsza próba zamachu miała miejsce około godz. 10:26 przy Moście Ćumurija. Čabrinović rzucił w kierunku auta ręczny granat, ale dzięki refleksowi kierowcy limuzyny z arcyksięciem granat odbił się od płóciennego dachu samochodu i eksplodując, zniszczył następny samochód jadący w kolumnie raniąc pasażerów, policjanta i osoby z tłumu – łącznie 17 osób. Stojący w pobliżu Princip nie zaatakował, gdyż jego uwagę przyciągnęło aresztowanie Čabrinovicia, a Grabež był nieprzygotowany na to, że samochód arcyksięcia będzie poruszać się tak szybko.