Jako twórca dużych dzieł nie był już w stanie realizować tylu filmów co w poprzednich latach. O ile w 1919 nakręcił jeszcze 9 pełnometrażowych obrazów, o tyle przez całą dekadę lat 20. było ich niewiele więcej (średnio 1-2 filmy rocznie). Nie mógł już też dorównać swoim poprzednim sukcesom. Jeden z nielicznych wyróżniających się filmów tego okresu to Isn't Life Wonderful (1924), którego akcja rozgrywa się w Berlinie w okresie wielkiej inflacji.

W 1928 wytwórnia Warner Bros. opatentowała film dźwiękowy, a co za tym idzie – nastąpiło wiele zmian w samym podejściu do kinematografiiRealizacja filmu dźwiękowego wymagała zupełnie innego podejścia do pracy. Choćby to, że wcześniej reżyserzy zwykli wydawać aktorom polecenia w trakcie pracy kamery. W momencie, gdy doszedł mikrofon było to już niemożliwe.

W 1930 D.W. Griffith po raz pierwszy spróbował sił w filmie z dźwiękiem. Choć stworzył dobry obraz, sam czuł pewną irytację związaną z nowym wynalazkiem, bowiem jego subtelnie wypracowana technika opowiadania straciła teraz na znaczeniu. Po raz ostatni stanął za kamerą w 1931. Jego film ponownie nie odniósł sukcesu, a rozgoryczony reżyser wycofał się z czynnego życia zawodowego.