W odróżnieniu od pierwszych drednotów, cała artyleria główna, dzięki jej rozmieszczeniu, mogła strzelać na każdą z burt (aczkolwiek w przypadku diagonalnie rozmieszczonych wież na śródokręciu we wczesnych krążownikach liniowych, ta możliwość okazała się teoretyczna, gdyż podmuch z luf niszczył pokład). Artyleria pomocnicza była taka, jak na ówczesnych pancernikach, umieszczano ją w kazamatach. W okresie międzywojennym zrezygnowano na większości okrętów z oddzielnej artylerii pomocniczej przeciwko okrętom i samolotom na rzecz uniwersalnej.

Odporność Odporność była zdecydowanie „piętą achillesową” krążowników liniowych. Okręty budowane z myślą, by być o kilka węzłów szybsze od konkurentów, w jakiś sposób musiały „opłacić” tę prędkość. Mocniejsze turbiny więcej ważyły i aby zachować odpowiednią, nie tylko prędkość, ale i pływalność okrętu, trzeba było coś z niego zdjąć. Oprócz artylerii, przede wszystkim redukcji w stosunku do pancerników uległo opancerzenie. Generalnie niemieckie krążowniki liniowe były nieco lepiej opancerzone niż brytyjskie, ale też w stopniu niewystarczającym.