Śmierć Koboziew zaginął zaledwie dwa tygodnie po przegranej walce z Domínguezem, jego szczątki zostały znalezione przez FBI w marcu 1999 roku zakopane na terenie posiadłości uważanego wówczas za numer dwa w rosyjskiej mafii Aleksandra Spitczenki w Livingston. Został zamordowany przez dwóch rosyjskich gangsterów Aleksandra Nosowa i Wasilija Jermichina. Trzeci z podejrzanych o morderstwo Natan Gozman był nieuchwytny dla wymiaru sprawiedliwości aż do lutego 2005 roku, gdy został aresztowany w Polsce i deportowany do Stanów Zjednoczonych. W wyniku śledztwa prokuratorzy ustalili, że w 1995 roku oskarżeni popadli w konflikt z Koboziewem, gdy Aleksander Nosow został wyrzucony z restauracji na Brooklynie za wszczęcie bójki przez pracującego tam w charakterze ochroniarza Koboziewa. Kilka dni po tym incydencie trzeci z oskarżonych Natan Gozman spotkał Koboziewa w warsztacie samochodowym i wezwał tam dwóch pozostałych gangsterów. Po przybyciu na miejsce Nosow postrzelił boksera. Gdy przestępcy zorientowali się, że ofiara wciąż żyje, przewieźli ją do posiadłości Aleksandra