W 1936 dołączył do big-bandu Caba Callowaya, w którym występował przez piętnaście lat. Orkiestra Callowaya cieszyła się wówczas wielkim powodzeniem. Grali w niej wybitni jazzmani, m.in. Danny Barker, Chu Berry, Doc Cheatham, Cozy Cole, Ike Quebec, Dizzy Gillespie, Illinois Jacquet i Ben Webster. W tym czasie Hinton bardzo udoskonalił swój warsztat instrumentalny. Charakterystycznym elementem jego gry było stosowanie slappingu, polegającego na silnym odciąganiu struny, tak żeby następnie uderzała w podstrunnicę, wytwarzając charakterystyczny dźwięk.

Pracując w orkiestrze Callowaya, jednocześnie dokonywał licznych nagrań z innymi, słynnymi muzykami, takimi jak m.in. Benny Goodman, Lionel Hampton, Benny Carter, Coleman Hawkins, Ethel Waters, Billie Holiday i Teddy Wilson. Większość z tych sesji stała się fonograficzną klasyką jazzu.

Kiedy po II wojnie światowej popularność big-bandów zaczęła spadać i w rezultacie Calloway w 1951 rozwiązał swoją orkiestrę, Hinton znalazł się bez pracy. Grające muzykę rozrywkową znaczące orkiestry studyjne składały się wówczas wyłącznie z białych muzyków i Hinton po raz kolejny zetknął się z przejawem segregacji, tym razem w nowojorskim przemyśle nagraniowym.