Trudy marszu przez niedostępne góry, ataki partyzantów i dezercja spowodowały, że na skraj wyżyny Pasto dotarło ok. 2000 ludzi Bolívara. Wraz z armią okrążył on miasto, planując atak od południa. W efekcie jego oddziały i wojska rojalistów spotkały się koło haciendy Bombona. Pułkownik Basilio García, dowódca rojalistów, zajął silną pozycję na wyżynie nad rzeką Cariaco: jej lewe skrzydło zabezpieczała rwąca rzeka Guaitara, prawe - stromy wąwóz Cariaco, a w centrum przejście przez most w centrum umocnił zasiekami, za którymi ustawił działa.

Rankiem 7 kwietnia Bolívar podzielił siły: Manuel Valdés i jego oddział miał przebyć Cariaco i obejść prawą flankę Garcii, Pedro Torres atakować w środku, a reszta sił zejść do wąwozu i uderzyć na lewe skrzydło rojalistów. Bitwa rozpoczęła się o wpół do czwartej po południu. Ogień dobrze okopanych żołnierzy zdziesiątkował szturmujących most (zginął też Torres); jedynym sukcesem było związanie sił rojalistycznych, więc Valdésowi udało się sforsować Cariaco i zaatakować po zmierzchu. Garcia, który zużył większość amunicji, wycofał się do Pasto.