Tymczasem uchodzący za zabitego Sherlock Holmes w przebraniu podstarzałego księgarza wchodzi do domu Watsona. Ujawnia się, co dla jego przyjaciela, wciąż przekonanego o śmierci Holmesa, jest dużym szokiem. Detektyw wyjaśnia, że nie wpadł do wodospadu Reichenbach, jak to Watson błędnie wywnioskował. Okazuje się, iż Holmes wykorzystując swoje wielkie umiejętności w zakresie sztuki walki bartitsu, zepchnął w przepaść swojego największego przeciwnika, profesora Moriarty’ego. Chcąc, aby pozostali członkowie gangu, kierowanego przez profesora, sądzili, że detektyw również zginął, ukrywa się, o czym wie tylko jego brat Mycroft Holmes.

Holmes zaprasza Watsona, aby jeszcze tego samego wieczoru wspólnie schwytali pułkownika Sebastiana Morana, zapalonego myśliwego i członka gangu Moriarty’ego (to właśnie Moran usiłował zabić go nad wodospadem, ciskając w niego głazami). Detektyw, wiedząc, że Moran będzie chciał go zastrzelić, umieszcza w oknie swego pokoju na Baker Street woskową figuręPodobny fortel zastosował Holmes w późniejszym Brylancie Mazarina., tak, aby wydawało się, że w pomieszczeniu znajduje się żywa osoba. Wraz z doktorem czatują w pustym pokoju po przeciwnej stronie ulicy.