Do tego celu wykorzystano także zatopiony na Bałtyku U-Boot U-250, który po wydobyciu z dna został poddany szczegółowym badaniom. Dzięki przeprowadzonym pracom studyjnym kadłub „Orła” otrzymał opływowy kształt, zaś część rufowa otrzymała konfigurację „noża” z dużym sterem umieszczonym za dwiema bliźniaczymi śrubami. Wały napędowe w części wystającej z kadłuba otrzymały wsparcie w postaci poziomych stabilizatorów. Za pędnikami umieszczono poziome stery głębokości. Niewielkie centrum bojowe okrętu umieszczono w podstawie kiosku – rozwiązanie z którego zrezygnowano w okrętach typu XXI – dzięki temu cały zestaw peryskopów i innych masztów (po złożeniu) mieścił się w całości w kiosku.
thumb|left|Przekrój okrętu Napęd „Orła” na powierzchni zapewniały dwa silniki Diesla o łącznej mocy wyjściowej 4000 KM, w zanurzeniu natomiast dwa główne silniki elektryczne o łącznej mocy 2700 KM. Okręt wyposażony został także w dwa mniejsze silniki o łącznej mocy 100 KM służące do cichego pływania. To ostatnie rozwiązanie zostało wprost przejęte z konstrukcji niemieckich. Na okręcie zainstalowano dwa duże akumulatory po 112 ogniw każdy. W celu umożliwienia pływania podwodnego z użyciem silników spalinowych ORP „Orzeł” otrzymał chrapy, stając się pierwszym polskim okrętem podwodnym używającym tego typu rozwiązania technicznego.