uwzględnia społeczne motywacje oraz kontekst sztuki.

Jego zdaniem awangarda – jako pewna formacja artystyczna oraz sposób pojmowania samej sztuki – jest wynikiem pojawienia się burżuazyjnej samokrytyki, która pozwoliła na zrozumienie współczesności jako pewnego momentu we wciąż rozwijającej się historii, a nie jako punktu jej dojścia (status quo). Analogicznie do tego, dopiero kiedy sztuce uda się dokonać samokrytyki, obiektywizuje ona swój przedmiot i jest również w stanie krytycznie rozumieć własną historię. Samokrytyka sztuki różni się od obecnej już wcześniej „krytyki immanentnej” (tutaj jako przykład Bürger podaje np. spór o Cyda we Francji) przekraczając instytucjonalne ramy. Dyskutowane nie są już tylko same style, rozwiązania formalne i idee, ale także instytucja sztuki jako taka.

Drugim warunkiem awangardy było oddzielenie sztuki od funkcji użytkowej. Pierwszy krok w tym kierunku został poczyniony już w epoce Renesansu, kiedy to anonimowy rzemieślnik stał się znanym z imienia i nazwiska artystą, a dzieło znalazło swoje miejsce poza przestrzeniami sakralnymi (m.in. w płacach bogatych marszandów). Drugim krokiem w tym kierunku były przemiany zachodzące pod koniec XIX wieku, kiedy zanegowany został związek sztuki ze społeczeństwem (idea l'art pour l'art).