Według powojennych zeznań jednego z weteranów legionu żołnierze otrzymali rozkaz „zniszczenia wszystkich domów i zabudowań oraz zlikwidowania wszystkich mieszkańców wsi”.

Przebieg pacyfikacji 23 lipca 1944 roku około godziny 6:00 rano do wsi i kolonii wkroczyli żołnierze ULS. Zabijali napotkanych mieszkańców, a także osoby, które usiłowały uciec. W kilku miejscach podłożono ogień. Mieszkańcy, którzy pozostali w pacyfikowanych miejscowościach, usiłowali ukryć się w stodołach i rowach. Zdarzały się przypadki rabunku mienia, np. Pawłowi Kurdyce zabrano brzytwę i srebrny zegarek, jemu samemu darowano życie.

Podczas pacyfikacji, która trwała ponad godzinę, w Chłaniowie (wsi i kolonii) oraz pobliskim Władysławinie zabito 44 lub 45 osób cywilnych. W gronie ofiar znalazło się pięcioro dzieci. Spalono od 35 do 41 gospodarstw. Większość ofiar została zastrzelona; niektóre osoby miały także rany cięte. Katarzynę Król, matkę „Cygana”, przed śmiercią torturowano łamiąc jej ręce.

Polscy i sowieccy partyzanci nie podjęli próby przyjścia z pomocą mordowanej ludności.

Po zbrodni Legion odjechał w stronę Kraśnika.