Doszło nawet od tego, że gdy po wielokrotnych prośbach dowództwo techniczne US Navy wyraziło zgodę na wykorzystanie w charakterze celu starego niszczyciela z czasów I wojny światowej, zastrzegło że w razie zniszczenia okrętu Torpedo Station będzie zobowiązane na własny koszt wydobyć go z dna i naprawić. Biuro projektowe torped oczywiście nie mogło przystać na takie warunki.. Wyciągnięto także wnioski z niepotrzebnie utrzymywanej tajemnicy, jaka aż do rozpoczęcia wojny otaczała nowe zapalniki magnetyczne. Do tego czasu, załogi okrętów podwodnych nie tylko nie mogły się z nimi zapoznać, ale wręcz nigdy o nich nie słyszały.
W lipcu 1943 roku USS „Tinosa” napotkał przerobiony na zbiornikowiec 19 262-tonowy japoński statek wielorybniczy „Tonan Maru Nr. 3” – największy japoński statek transportowy i doskonały cel. Dowodzący w tym czasie „Tinosą” Randall „Dan” Daspit – późniejszy wiceadmirał – raportował, że zaatakował japoński statek w sumie 15 torpedami, ale tylko jedna z nich eksplodowała w pobliżu rufy statku, niszcząc jego śrubę. „They were all good, solid hits, and all duds!” (pol. „To były same dobre, solidne trafienia i wszystkie niewypały!”).