Przysięgli 5., 6. i 8. dalej kwestionują historię drugiego świadka, zwracając uwagę na jego podeszły wiek i trudności z poruszaniem się, więc robią symulację, ile faktycznie zajęło mu czasu zanotowanie momentu zbrodni. Wściekły 3. przysięgły wciąż jest za skazaniem oskarżonego i po sugestiach 8. przysięgłego o bycie sadystą, chce go zaatakować, krzycząc „zabiję cię!”, tym samym udowadniając tezę tego drugiego na temat dosłowności frazy. Przysięgli 2. i 6. zmieniają swoje głosy; jury jest teraz równo podzielone.
4. przysięgły wątpi w alibi oskarżonego, opierając się na niemożności przypomnienia sobie przez chłopaka pewnych szczegółów. Wobec tego 8. przysięgły testuje pamięć 4. przysięgłego, który też miał problem z zapamiętaniem szczegółów z ubiegłego tygodnia, zwracając że opowiedział to w bardziej komfortowych okolicznościach niż oskarżony. Przysięgli 2., 3. i 8. debatują, czy oskarżony mógł dźgnąć swojego znacznie wyższego ojca, ostatecznie decydując, że było to fizycznie możliwe, choć niezręczne. Jednak 5. przysięgły, znający walki na noże z autopsji, pokazuje jak prawidłowo używa się noża sprężynowego i twierdzi, że oskarżony mający zapewne doświadczenie w walkach ulicznych na pewno dźgnąłby pod innym kątem.