W 1929 ciężko zachorował; zdecydował się wówczas złożyć śluby mnisze wielkiej schimy. Odzyskał jednak zdrowie i prowadził pracę duszpasterską do 1939, gdy ponownie został aresztowany i zesłany na Kołymę. Naczelnik łagru nie skierował go jednak do pracy razem z innymi więźniami, lecz powierzył mu prowadzenie własnego domu, co prawdopodobnie uratowało życie mnicha. W 1948 schimnich Andronik wrócił do reaktywowanej siedem lat wcześniej Pustelni Glińskiej. Pełnił w niej obowiązki dziekana.

Andronik (Łukasz) uważany był przez wiernych za świętego starca: przypisywano mu dary przewidywania przyszłości, wskazywania poszczególnym osobom najpewniejszej drogi do zbawienia, uzdrawiania siłą modlitwy. W kontaktach z pielgrzymami odznaczał się ponadto szczególną łagodnością i dobrocią. W 1955 otrzymał godność schiihumena.

W 1961 władze radzieckie po raz drugi zamknęły Pustelnię Glińską. Schiihumen Andronik, razem z grupą innych mnichów klasztoru, udał się wówczas do Tbilisi i zamieszkał przy cerkwi św. Aleksandra Newskiego, której proboszczem był inny były zakonnik Pustelni, metropolita stepanawski Zenobi (Mażuga). Nadal spotykał się z wiernymi, prowadził szeroką korespondencję.