Reakcja polityków Minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Charles Clarke powiedział, że wybuchy w Londynie spowodowały straszliwe szkody, natomiast rzecznik Partii Konserwatywnej Alan Duncan powiedział, że eksplozje to wielki zamach terrorystyczny. Premier Wielkiej Brytanii Tony Blair powiedział, że w Londynie doszło do serii ataków terrorystycznych. Zapowiedział też, że opuści obrady szczytu G8 za kilka godzin i wróci do Londynu, ale że szczyt będzie kontynuowany. Wyraźnie wstrząśnięty Blair powiedział, że w Londynie są zabici i ranni. Zamachy nazwał barbarzyńskimi. Minutą ciszy pamięć ofiar uczcił Parlament Europejski i polski Sejm. Polscy politycy zapewnili, że Polsce nie grozi niebezpieczeństwo.

Atak terrorystyczny thumb|Karetki na Russell Square thumb|Po zatrzymaniu pociągu metra pasażerowie ewakuują się zadymionym tunelem Do eksplozji w londyńskim metrze doszło o 8:49 czasu lokalnego na trasach pomiędzy stacjami: Liverpool Street i Aldgate, po ruszeniu pociągu z peronu 4 stacji Edgware Road w kierunku Paddington i pomiędzy stacjami King’s Cross St. Pancras i Russell Square. Cała sieć komunikacji miejskiej w centrum miasta (zarówno metro jak i autobusy) została wstrzymana. Do kolejnego wybuchu doszło o 9:47 przy Tavistock Square w autobusie nr 30 jadącym z Marble Arch w kierunku Hackney Wick.