W dniu 22 czerwca, na rozkaz Ben Guriona, ciężkie działa ostrzelały statek „Altalena”. Jeden z pocisków trafił statek, który zaczął płonąć. Dowodzący siłami na plaży, Jigal Allon, twierdził później, że wystrzelono jako strzały ostrzegawcze tylko pięć lub sześć pocisków, a statek został trafiony przypadkiem. Ponieważ istniało niebezpieczeństwo, że ogień może rozprzestrzenić się na pomieszczenia z materiałami wybuchowymi, kapitan Monroe Fein wydał rozkaz opuszczenia statku. Ludzie skakali do wody, a na ich ratunek wyruszyli tratwami ludzie z plaży. Begin opuścił statek dopiero po upewnieniu się, że ewakuowano wszystkich rannych. „Altalena” przewróciła się na bok i w takim stanie pozostała na plaży Tel Awiwu.

Podczas całego incydentu zginęło 16 członków Irgunu: sześciu w obszarze moszawu Kefar Witkin i dziesięciu na plaży Tel Awiwu – wszyscy byli weteranami walk w Palestynie (nie zginął nikt z osób, które przypłynęły statkiem). Zginęło także trzech żołnierzy Sił Obronnych Izraela: dwóch w obszarze moszawu Kefar Witkin i jeden w Tel Awiwie. Aresztowano także ponad 200 członków Irgunu. Większość z nich została uwolniona kilka tygodni później. Jedynie pięciu dowódców (Mosze Hason, Elijjahu Lankin, Jakub Meridor, Bezalel Amitzur i Hillel Kook) pozostało w uwięzieniu do 27 sierpnia 1948.