W roku 1977 Marco powrócił do jazdy na Suzuki. Wystartował w pięciu wyścigach, jednakże rezultaty nie uległy znacznej poprawie. Jedyne podium odnotował podczas GP Narodów, gdzie był trzeci. Niewiele większy dorobek punktowy w stosunku do poprzedniego sezonu uplasował go na 9. pozycji.

Sezon 1978 był pierwszym dla Lucchinelliego w pełnym wymiarze (nie wziął udziału jedynie w inauguracyjnym wyścigu w Wenezueli). Nie był to jednak udany rok dla Włocha, który ukończył zaledwie pięć z dziesięciu eliminacji. Najlepszą pozycję uzyskał podczas GP Szwecji, gdzie zajął siódmą lokatę. Zebrane punkty sklasyfikowały Marco na odległym 18. miejscu.

W kolejnym roku Włoch wystartował we wszystkich wyścigach. W inauguracyjnym starcie o GP Narodów, Marco sięgnął po pole position (nie dojechał jednak do mety). Po raz drugi z pierwszej pozycji startował w GP Francji. W wyścigu musiał jednak uznać wyższość Amerykanów - Kenny Robertsa oraz Randy Mamoli. Pierwsze upragnione zwycięstwo odniósł w ostatniej rundzie sezonu o GP Niemiec. Na podium stawał we wszystkich ukończonych eliminacjach, a w klasyfikacji generalnej uplasował się na 3. pozycji, za wyżej wspomnianymi Kalifornijczykami.