Bezpośrednią relację z zajść na Podhalu przedstawił sługa towarzysza pancernego, Mikołaj Rzadkowski. Jest ona, pomimo stronniczości, jedynym bezpośrednim źródłem wiedzy o zdarzeniach. Żołnierze wysyłali przedstawicieli do okolicznych wsi celem pobierania stosownego podatku (hiberny). Górale w Czarnym Dunajcu i Dzianiszu napadli na przedstawicieli wojska, pobili ich, rozbroili i obrabowali.

Jan Sobieski skierował siedem chorągwi cudzoziemskiego autoramentu do Nowego Targu w celu zdławienia rebelii.

Okres zimowy górale spędzili na przygotowaniach do starcia z wojskiem poprzez werbunek posiłków wśród zbójników i zbuntowanych chłopów ze starostwa lanckorońskiego, gromadzenie broni siecznej i palnej, kul, prochu, a także budowę własnej artylerii – wojsko góralskie wyposażyło się w drewniane armaty z pni bukowych wzmocnionych obręczami żelaznymi. Siły chłopskie zorganizowano w pododdziały, których liczebność jest szacowana na kilka tysięcy. Oprócz przygotowań wojennych podjęto próbę rozwiązania pokojowego, w tym celu wysłano pismo do króla Michała I.