Muzycy byli często obdarzani specjalnymi przywilejami. Generał Unii, Philip Sheridan podarował zespołom swej kawalerii najlepsze konie i specjalne mundury, wierząc, że muzyka przyczynia się do zwycięstwa w wojnieLanning s. 244..
Na polach bitwy muzyków reprezentowali dobosze i trębacze, a okazjonalnie grający na piszczałkach. Trębacze piechoty musieli się nauczyć 49 odrębnych dźwięków, a trębacze kawalerii jeszcze więcej. W skład palety dźwięków wchodziły zarówno komendy podczas bitwy, jak i zawołania na posiłkiAmedeo s.127, Miller s. 92.. Ponieważ dorośli mężczyźni byli potrzebni w roli piechurów, stanowisko dobosza powierzano niekiedy nastolatkom. Najbardziej znanym z tych nieletnich instrumentalistów był John Clem, znany jako „Johnny Shiloh”. Dobosze z wojsk Unii nosili białe pasy, aby podeprzeć bębny. Dobosze i ważniejsi w zespole nosili szarfy mające podkreślić ich status. Po wojnie ten styl był naśladowany przez cywilne orkiestry. Bębniarze maszerowali po prawej stronie w kolumnie. Podobnie jak trębacze, dobosze musieli nauczyć się 39 różnych bitów, czternaście do ogólnego użytku i 24 do rytmu marszowego. Mimo tego trębacze posiadali większe znaczenie niż grający na bębnachLanning s.243, Miller s. 96..