Wszystkie 20 torped, zabranych na pokład podczas tego patrolu, było wyposażonych w nowe, udoskonalone zapalniki, które miały wyeliminować problemy, doświadczane przez amerykańskich podwodniaków od początku działań wojennych.
„Barb”, wciąż dowodzony przez komandora Watermana, miał kilka kontaktów bojowych, ale nie osiągnął większych sukcesów. Dowódca raportował wprawdzie trafienia uzyskane podczas ataku na konwój 9 listopada (według innego źródła 29 października), ale nie zostało potwierdzone zatopienie któregokolwiek z celów, zaś kontratak eskorty spowodował niekontrolowane zanurzanie okrętu, powstrzymane dopiero na głębokości 375 stóp (ok. 114 metrów). „Barb” powrócił do Pearl Harbor 26 listopada, zaś 2 grudnia 1943 roku został wysłany na remont do Mare Island Naval Shipyard. Powrócił do hawajskiej bazy 15 lutego 1944 roku.
Na siódmy wojenny patrol wypłynął 2 marca, na akwen pomiędzy Marianami a Formozą. 24 marca okręt został zaskoczony na powierzchni przez nieprzyjacielski samolot, ale bomby zostały zrzucone niecelnie, powodując jedynie nieznaczne uszkodzenia. Cztery dni później komandor Waterman przeprowadził udany atak torpedowy: salwa trzech torped trafiła frachtowiec „Fukusei Maru” (2219 BRT), powodując jego zatonięcie.