thumb|left|200px|Mona Lisa Peruggia ukrywał obraz w Paryżu przez dwa lata, po czym zdecydował się na przewiezienie go do Włoch, gdzie ukrył go w swoim florenckim mieszkaniu. Został schwytany, dopiero gdy skontaktował się z Alfredo Gerim, właścicielem miejscowej galerii sztuki. Zeznania Geriego i Peruggii są w tym miejscu rozbieżne, ale wynika z nich, że złodziej oczekiwał nagrody za „zwrócenie obrazu ojczyźnie”. Geri zawiadomił o propozycji Peruggii Giovanniego Poggi, dyrektora Galerii Uffizi, a ten potwierdził autentyczność obrazu. Następnie obaj przejęli obraz od Peruggii i zawiadomili o sprawie policję, która aresztowała złodzieja.

Obecnie istnieją dwie główne teorie na temat przyczyn kradzieży. Sam Peruggia twierdził, że kradzieży dokonał z przyczyn patriotycznych, chcąc zwrócić obraz swojemu krajowi, który został z niego obrabowany przez Napoleona. Prawdopodobnie nie wiedział jednak, że obraz nie został skradziony przez Francuzów, ale został przez samego malarza podarowany królowi Franciszkowi I.

Obecnie podważa się motyw „patriotyzmu”, gdyż Peruggia nie chciał podarować obrazu któremuś z włoskich muzeów, ale zarobić na jego sprzedaży.