Swoją działalność duszpasterską prowadził w okresie, gdy władze austriackie, zaniepokojone zaostrzającymi się stosunkami z Rosją i przewidujące wybuch wojny z tym państwem, ponownie przystąpiły do zwalczania ruchu moskalofilskiego w Galicji. Jednym ze środków ograniczania propagandy prorosyjskiej było uznanie za nielegalną działalności duszpasterskiej duchownych prawosławnych wyświęconych w Rosji. Mimo tego zakazu ks. Sandowicz prowadził taką działalność w Grabie i okolicznych miejscowościach, za co był kilkakrotnie karany grzywną i aresztem. W marcu 1912 został zatrzymany razem z innym prawosławnym duchownym, ks. Ignacym Hudymą, i oskarżony o szpiegostwo i dążenie do oderwania Galicji od Austro-Węgier. Proces wymienionych kapłanów, jak również rusofilów Semena Bendasiuka i Wasyla Kołdry, w założeniach władz austriackich miał ostatecznie zakończyć działalność moskalofilów. Zakończył się jednak wyrokiem uniewinniającym, a kampania propagandowa zorganizowana wokół niego przy wsparciu finansowym Rosji sprawiła, że nie odegrał zamierzonej roli. Po wybuchu I wojny światowej ks.