Zdezorientowany wpada w szał i naukowcy muszą go uśpić.
Kolejną próbą podtrzymania eksperymentu jest wejście Shepharda do wiwarium i nawiązanie bezpośredniego kontaktu poprzez zamieszkanie razem z Charliem. Ceną tego konsensusu są dalsze badania nad Charliem przez grupę dr. Singe, kiedy Neandertalczyk zasypia. Z czasem jaskiniowiec zauważa jednak, że dzieje się z nim coś dziwnego, odkrywa na swoim ciele ślady po nakłuciach, biopsjach itp. Zaczyna sobie uświadamiać, że Shephard, pomimo że podobny do niego z wyglądu (długie włosy, broda i wąsy), nie jest taki jak on, coraz bardziej zaczyna dostrzegać również "sztuczność" świata w którym go umieszczono.
Pewnego razu dostrzega przez szklany sufit wiwarium śmigłowiec, który mylnie bierze za swojego boga-ptaka Pitę. Podglądając w jaki sposób Shephard wychodzi z wiwarium, udaje mu się zbiec. Ucieczka kończy się niefortunnie – w panice, odkryty przez jednego z naukowców w laboratorium, rani go swoją drewnianą dzidą. Cały eksperyment pogrąża się w coraz większym impasie. Neandertalczyka nie można dłużej trzymać w wiwarium, bowiem ten zorientował się już w nienaturalności swojego świata, popada w apatię, jest niebezpieczny dla otaczających go ludzi bo ich nie akceptuje jako obcych. Wszyscy zastanawiają się co robić dalej.