W chwili wybuchu przewrotu bolszewickiego w 1917 był generałem majorem, zdecydował się pozostać we Francji. W tym czasie był jedynym dysponentem olbrzymich środków finansowych należących do rządu carskiego i zdeponowanych w Banque de France celem opłacania prowadzonych przez niego zakupów wojennych. Pomimo nalegań rządu francuskiego i kół emigracyjnych nie zdecydował się na finansowanie z tych pieniędzy antybolszewickich oddziałów podczas wojny domowej. Nie naruszył ich również celem wydatków osobistych, chociaż przez kilka kolejnych lat żył w co najmniej skromnych warunkach. W 1924 roku całą tę sumę, wynoszącą 225 mln rubli (po ówczesnym kursie 2 mld dolarów), przekazał rządowi radzieckiemu. Został za to poddany ostrej krytyce i bojkotowi ze strony kręgów emigracji rosyjskiej oraz w praktyce wykluczony z jej życia. Wielu "białych" oficerów oskarżało go później o zdefraudowanie części z tej sumy oraz o łapownictwo podczas zamówień wojennych dla walczącej Rosji. Brat Paweł próbował go zastrzelić, a matka wyrzekła się go i zabroniła mu nawet pokazywać się na własnym pogrzebie. Otrzymał natomiast posadę w radzieckim przedstawicielstwie handlowym w Paryżu. W 1937 roku wyjechał do ZSRR i rozpoczął służbę w Armii Czerwonej.