Po chwili wahania zgodził się wyruszyć z Hagridem do Londynu na ulicę Pokątną, by zakupić przedmioty niezbędne do czarodziejskiej edukacji. Okazało się, że w banku Gringotta ma pieniądze po rodzicach, za które kupił wyposażenie do szkoły. Hagrid kupił chłopcu śnieżnobiałą sowę, Hedwigę, którą Potter używał do przesyłania korespondencji.
W drodze do Hogwartu Harry poznał swoich pierwszych przyjaciół, na całe życie. Byli to Ron Weasley i Hermiona Granger. Inni czarodzieje uważali go za bohatera, gdyż przeżył atak Voldemorta przez co również stał się rozpoznawalny i popularny u większości czarodziejów. Jednak nie u Draco Malfoya, który to z zazdrości stał się wrogiem chłopca. Harry trafił do Gryffindoru, wraz z Ronem i Hermioną, a Hogwart stał się jego prawdziwym domem. Nauka magii okazała się rzeczą trudną, aczkolwiek w większości przypadków dość przyjemną i owocną. Nie zapałał sympatią do nauczyciela Severusa Snape’a, mistrza eliksirów, zresztą z wzajemnością.
Na swoim pierwszym roku Harry stoczył i wygrał walkę z trollem górskim, został szukającym w drużynie Gryfonów jako najmłodszy od 100 lat zawodnik. Na święta dostał należącą do jego ojca pelerynę-niewidkę. Pod koniec roku odkrył tajemnicę Kamienia Filozoficznego i powstrzymał Voldemorta przed odrodzeniem.