także „n” w wymawianym według wzorcowej wymowy lub po krakowsku słowie „bank” bądź wymawianym po krakowsku słowie „panienka”. W przeciwieństwie do polskiego używane w wygłosie, tzn. nie następuje po nim żadna spółgłoska w obrębie tej samej sylaby. e – chińskie e występujące jako samodzielna sylaba lub jedyna samogłoska w wygłosie również nie ma polskiego odpowiednika. Przypomina zamknięte „o” (zbliżone do „u”, tak jak w niemieckim ) wymówione bez labializacji (zaokrąglania warg). Polskie „e” jest dla niego najbliższym przybliżeniem, lepszym niż głoska „o”, którą mechanicznie skopiowano z transkrypcji Wade-Giles (brytyjscy sinolodzy też mieli problem braku tej głoski w ich języku; wybrali wariant „Ho” ze względu na wymowę „o” w brytyjskiej Received Pronunciation). Przydech. W putonghua nie istnieje podział na głoski dźwięczne i bezdźwięczne (np. d – t), lecz na przydechowe i bezprzydechowe. Przydech to krótkie „h” nagłośniowe (tak jak angielskie lub niemieckie „h” w nagłosie) wymawiane po spółgłosce. Na przykład przydechowe „p” wymawia się tak, jak angielskie „p” w nagłosie sylaby. Twórcy pinyinu postanowili, że litery oznaczające głoski dźwięczne będą oddawały bezprzydechowe głoski putonghua, a głoski bezdźwięczne – przydechowe. Głoska bezprzydechowa to odpowiednik polskiej głoski bezdźwięcznej.