Najwyższy stopniem ocalały żołnierz – kapral Hicks, za namową Ripley decyduje się na zniszczenie całego kompleksu przez zbombardowanie go z orbity pociskiem nuklearnym. Prom zrzutowy mający zabrać ich z księżyca na Sulaco rozbija się (Spunkmayer i Ferro pilotujący prom giną z rąk Obcego), przez co grupa musi powrócić do kompleksu.

Ripley i żołnierze barykadują się w jednej z jego części i obmyślają skuteczny plan ujścia z życiem. Do ochrony wykorzystują m.in. cztery automatyczne roboty obronne (występują jedynie w wersji reżyserskiej filmu). Gdy Burke słyszy, że Ripley chce zniszczyć cały kompleks i wszystkich Obcych, nie pozostawiając nawet próbek, które ten zamierza wziąć ze sobą, uwalnia z pojemników zastojowych do pokoju gdzie śpią Newt i Ripley, dwa twarzołapy, aby kobiety nie opowiedziały o chęci nielegalnego zabrania próbek Obcego pozostałym członkom oddziału. W ostatniej chwili Marines ratują Ripley i Newt przed twarzołapami i dowiadują się o spisku Burke’a. Tymczasem android Bishop przekazuje wszystkim, że strzelanina uszkodziła system chłodzący w jednym z reaktorów atmosferycznych, pod którym żołnierze znaleźli kolonistów, co spowoduje wybuch termonuklearny i zniszczenie całego kompleksu.