O niepowodzeniach ich programów pisze Lakatos następująco: Jedni i drudzy zostali jednak pokonani: kantyści przez geometrie neeuklidesowe i nienewtonowską fizykę, empiryści zaś przez logiczną niemożliwość ustalenia bazy empirycznej (fakty nie mogą, na co wskazywali kantyści, dowodzić twierdzeń) i ustanowienia logiki indukcyjnej (żadna logika nie może w niezawodny sposób zwiększać treści. Okazało się, że wszystkie teorie są równie nieudowodnialne.

Wszystkie odmiany epistemologii justyfikacjonistycznej, dla których zmysły są podstawowym źródłem wiedzy orzekają o istnieniu szczególnego stanu umysłu (nazywanego „odpowiednim”, „normalnym”, „zdrowym”, „nieuprzedzonym”) pozwalającego na dokonywanie obserwacji prawdy, taką, jaka sama z siebie się jawi.

Justyfikacjoniści proponują jakąś formę "psychoterapii" w celu oczyszczenia umysłu i otwarcia się na rzeczywistość "taką jaka ona jest w swej własnej istocie". Dla klasycznych empirystów umysł jest tabula rasa - skutkiem określonej psychoterapii staje się uwolniony od wszelkich przesądów teoretycznych. Dla Kartezjusza umysł oczyszczany jest aż do samego cogito, w którym na nowo ustanawia on ego i odnajduje boską dłoń oczywistości wiodącą ku prawdzie.