Bezpośrednią przyczyną interwencji było porwanie 13 października 2011 przez Asz-Szabab na terytorium Kenii dwóch hiszpańskich działaczek humanitarnych organizacji Lekarze bez Granic. Już wcześniej somalijscy rebelianci porywali w Kenii obcokrajowców. 11 września na archipelagu Lamu w ręce porywaczy trafiła 56-letnia Brytyjka, a 1 października w tym samym regionie uprowadzona została 66-letnia Francuzka.

Faktycznie wojska kenijskie chciały unicestwić radykalną bojówkę Asz-Szabab, która miała swój bastion na południu Somalii, gdzie centralne wojska Mogadiszu nie miały żadnej kontroli. Islamiści zagrażali także państwu kenijskiemu, dokonując w przeszłości kilku zbrojnych rajdów na jego terytorium.

Przebieg Po rozpoczęciu interwencji 16 października nad terenem przygranicznym krążyły samoloty i śmigłowce, które zbombardowały dwie bazy rebeliantów. Rebelianci ogłosili, że Kenia pogwałciła prawa terytorialne Somalii i wezwali Somalijczyków do obrony kraju. Podczas misji z powodów technicznych o godz. 19:55 spadł na ziemię helikopter Harbin Z-9. Zginęło pięciu żołnierzy kenijskich. Pierwszego dnia wojska kenijskie zapuściły się 100 km w głąb Somalii.

17 października wojsko somalijskie przy wsparciu kenijskim z powietrza odbiło miasto Qoqani ok.