Wkrótce zdano sprawę, że trudne byłoby stworzenie w pełni komputerowej postaci ze względu na niuanse ruchu oparte na ciężarze i bezwładności. Aby precyzyjnie przeanalizować jego chód, Williams filmował go chodzącego i biegnącego, używając narysowanej siatki na ciele aktora, aby określić interakcje jego mięśni. Jak powiedział Dippé: „Przechwytywanie ruchu jeszcze nie istniało. Pomyśleliśmy, żeby zrobimy jak Muybridge. Naniesiemy siatkę, ale nie na ekran, lecz na faceta”. Sam Patrick uważał doświadczenie za interesujące: „Gdy tylko dostałem tę rolę, poleciałem do ILM; a na miejscu Spaz i Mark zaczęli malować na mnie jakieś kratki. I nie miałem pojęcia, co oni, k...a, robią. Przepraszam za język, ale wiesz, oni są animatorami, Nie wiedziałem co robili, ale bardzo się mną interesowali (…) Mark i Steve pytali, o czym myślę, skąd czerpię pomysły. Od razu się wkręciłem. Mieliśmy własne teorie na temat T-1000 i własny żargon. Byliśmy prawie rówieśnikami, a oni byli młodzi I chcieli wyrobić sobie markę”.