Gdy we Francji zamordowano w 1407 roku brata królewskiego Ludwika, bawarski książę zdobył bardzo duży wpływ na swego chorego psychicznie szwagra, sięgając po faktyczne rządy we Francji. Od 1408 roku zarządzał też dworem delfina. Wraz z siostrą próbował zachować pozycję neutralną pomiędzy dwoma walczącymi stronnictwami - zwolennikami książąt burgundzkich i Anglików oraz Armaniakami. Ponieważ jednak stolica była nastawiano pro burgundzko, stopniowo zbliżył się do Armaniaków i w 1412 roku musiał uciekać z Paryża. Powrócił tam w 1413 roku i został wówczas (na dzień przed planowanym ślubem z Katarzyną d'Alençon) uwięziony przez księcia burgundzkiego Jana bez Trwogi. Po kilku tygodniach został uwolniony i ślub się odbył.
W 1415 roku Ludwik wyjechał z Paryża jako głowa francuskiej delegacji na sobór w Konstancji. Podczas soboru Ludwik przyjmowany był z wielkimi honorami, nie tylko jako delegat francuski, ale także jako książę Rzeszy (w 1413 roku zmarł jego ojciec i Ludwik został księciem Bawarii-Ingolstadt). Żonę z dziećmi pozostawił w Paryżu (żona zmarła tam w 1462 roku), sam jednak nigdy już tam nie wrócił. Podczas soboru zaostrzył się jego konflikt z kuzynem Henrykiem XVI Bogatym, księciem Bawarii-Landshut. Ten zorganizował przeciwko Ludwikowi szeroką koalicję, której sympatię okazywał od 1416 roku także Zygmunt Luksemburski.