dana cząsteczka może poruszyć się kilkoma drogami i wtedy powstaje tyle nowych wszechświatów, ile jest możliwych dróg – a w każdym z nich cząsteczka porusza się po innej drodze).
We wszechświatach równoległych może istnieć nieskończona ilość kopii nas samych, które robią dokładnie to samo co my, albo ich historia życia przebiega zupełnie inaczej niż nasza.
Innego rodzaju multiwersum opisane zostało w 11-wymiarowym rozszerzeniu teorii strun zwanym M-teorią. Według tej hipotezy nasz i inne wszechświaty powstały w wyniku kolizji membran w przestrzeni 11-wymiarowej. W przeciwieństwie do wszechświatów w „multiwersum kwantowym” mogą one mieć zupełnie różne prawa fizyki. Według obliczeń kosmologów-astrofizyków, prof. A.Linde i dr V.Vanchurin, z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii liczba takich wszechświatów może wynosić , jest to liczba, której nie da się zapisać w postaci dziesiętnej ze względu na liczbę zer większą od liczby atomów w obserwowalnym wszechświecie szacowanej na .
Lee Smolin postawił tezę o istnieniu prawa kosmologicznej naturalnej selekcji działającej analogicznie do prawa doboru naturalnego, dominować mają wszechświaty tworzące najwięcej czarnych dziur jako najbardziej stabilne.
Tego typu hipotezy są jednak często krytykowane za niespełnianie zasady brzytwy Ockhama.