Narodziny syna, czwartego dziecka po Eugenii, Maurycym zwanym Morkiem i Łucji zwanej Sarą, ojciec zgłosił dopiero 17 lipca 1919 w Daleszycach.

W 1921 folwark w Skrzelczycach został sprzedany i od tej pory, do wojny, rodzina mieszkała w Kielcach – matka z dziećmi, i w Suchedniowie – Jakub Herling-Grudziński, który nabył tam duży młyn i dom. W późniejszych latach pisarz wspominał z sentymentem Suchedniów, niewielkie miasto w województwie świętokrzyskim, m.in. w dziele Inny świat. Korespondował i przyjaźnił się z Anną Musiałówną, która pochodzi z tej samej miejscowości.

Matka Herlinga-Grudzińskiego zmarła na tyfus w 1932 i pochowana jest na cmentarzu żydowskim w Bodzentynie, ojciec zmarł w 1943, brat Maurycy i siostry przeżyli II wojnę światową i zostali w Polsce. Maurycy Herling-Grudziński (adwokat, po wojnie sędzia Sądu Najwyższego PRL) działał podczas wojny w Żegocie (swą rolę ujawnił w 1976) i uratował ok. 500 Żydów. Siostra Łucja była żoną płk. Mariana Utnika (jeden z powierników Funduszu Obrony Narodowej, był oskarżony w tzw. procesie TUN).

Gustaw Herling-Grudziński uczęszczał do Gimnazjum im. M. Reja w Kielcach.