Serwis GameSpot, przyznając ocenę 7.3, stwierdził, że chociaż specyficzny humor Evil Genius jest zabawny na początku, potrzeba włożyć trochę czasu i wysiłku, aby wykonać Akty Hańby i zdobyć rozgłos wśród globalnych mocarstw oraz że gra jest ograniczana przez frustrującą losową stymulację i problemy ze sztuczną inteligencją sług. Portal IGN przyznał grze ocenę 7.8/10, którą uzasadnił mówiąc, że Evil Genius nawiązuje do wspaniałego Dungeon Keeper. Nie tylko poprzez budowanie podziemnej bazy (głęboko, głęboko pod ziemią), ale również stawia nas na miejscu sadystycznego dowódcy lochów, z chochlikami, demonami i rogatymi żniwiarzami do „kontroli”. Obydwa tytuły znacznie się różnią, ale nie na zasadzie „ale stwierdzając, że...”. Gdyby było więcej interakcji w trakcie wykonywania Aktów Hańby, mniej zarządzania opieką dla wrogów, więcej informacji przesyłanych między mapami i ekranami bazy oraz więcej przydatnych informacji, dlaczego stało się tak, jak się stało, to Evil Genius naprawdę byłoby genialne... ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Tom Branwell z serwisu Eurogamer powiedział, że nie jesteśmy w rzeczywistości źli na wszystkie niedociągnięcia, które psują grę.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Evil Genius · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.