Kierowcą rozwojowym został Jordan King, łącząc tę funkcję ze startami w Serii GP2

5 marca zespół ogłosił, że przeszedł pozytywnie testy zderzeniowe. Mimo tego, samochody brytyjskiej stajni nie wyjechały z alei serwisowej w czasie weekendu wyścigowego o Grand Prix Australii, jednak FIA postanowiła ich nie karać za nieprzystąpienie do wyścigu. Przyczyną braku udziału we wszystkich sesjach był brak oprogramowania niezbędnego do obsługi samochodu. Mimo tego, że w kwalifikacjach do Grand Prix Malezji, Stevens nie uzyskał pomiarowego okrążenia, a Merhi przekroczył regułę 107%, obaj kierowcy, na podstawie wyników z sesji treningowych, zostali dopuszczeni do udziału w wyścigu. Z powodu problemów z układem paliwowym w samochodzie Brytyjczyka, na starcie pojawił się tylko Hiszpan, który ostatecznie zakończył zmagania na piętnastej pozycji. Krótkotrwałe kontrowersje pojawiły się po stwierdzeniu zastępcy szefa Force India, Boba Fernleya, że Manor miał jasną strategię, aby wystartować w Malezji z jednym samochodem, co zostało zdementowane przez stajnię.