dworce: PKS i PKP oraz kościół i klasztor franciszkanów.
200px|thumb|left|Plac Jedności podczas fali kulminacyjnej późnym popołudniem 7 VII 1997 roku Faks wysłany 7 lipca 1997 roku przez Jerzego Cieślawskiego, sekretarza gminy miejskiej Kłodzko do Wojewódzkiego Komitetu Przeciwpowodziowego w Wałbrzychu, informujący o przerwaniu wału przeciwpowodziowego i o potrzebie pomocy dla 1,5 tysiąca osób czekających na ewakuację, nie mógł niczego zmienić w zaistniałej sytuacji. Zalane wówczas były tereny bezpośrednio położone przy rzece oraz stadion miejski. Jednostki policji, straży pożarnej, które ruszyły z pomocą, nie mogły już dotrzeć do Kłodzka. Brak łączności uniemożliwiał kierowanie akcją i koordynowanie działań ratowniczychE. Osowski, Tragedia Miasta, [w:] "Brama - Gazeta Prowincjonalna Ziemi Kłodzkiej", nr 29, 18-24 VII 1997, s. 3.. mały|Pojazdy wyniesione przez wodę z Zakładów Drobiarskich mały|Zniszczony przez siłę wody Fiat 126p, przed kościołem Franciszkanów Najbardziej dramatyczna była noc z 7 na 8 lipca, kiedy fala osiągnęła kulminacyjny stan - 8,71 m ponad zwykły stan rzekiGazeta Wrocławska, nr z 10 VII 1998, s. 6.. Pod wodą znalazło się 37 ulic i 14 km dróg. Ludność została pozostawiona sobie samej i tylko dzięki wzajemnej pomocy i ludzkiej solidarności udało się uniknąć zbiorowej tragediiE. Osowski, op. cit., s.