Pierwsza partia tej broni została zamówiona na początku 1942 przez USMC z powodu niedostępności dla Marines pistoletów maszynowych Thompson, produkowanych dla Armii USA i na zamówienia brytyjskie. Pistolet maszynowy Reising został uprzednio odrzucony przez Armię. W czasie testów okazało się, że Reising był lekką i celną bronią, co zawdzięczał strzelaniu z zamka zamkniętego. Dodatkową zaletą było, że był ponad trzy razy tańszy od Thompsona M1928A1, kosztując 62 dolary. Pistolety maszynowe przydzielone były przede wszystkim dla batalionów zwiadowczych Marines (Raiders), spadochroniarzy (paramarines), a w mniejszych ilościach dla zwykłej piechoty Marines, przede wszystkim oficerów i podoficerów.
W praktyce okazało się, że broń ta bardzo często zawodziła w trudnych warunkach polowych, zwłaszcza w dżungli, kiedy to okazały się wyjątkowo wrażliwe na zanieczyszczenia i rdzewiejące w wilgotnym środowisku. Ciasne tolerancje części ruchomych doprowadzały na skutek tego do częstych zacięć, przy czym skomplikowane rozkładanie utrudniało dokładne czyszczenie. Zużywały się też słabe 20-nabojowe magazynki. W czasie walk o Wyspy Salomona w drugiej połowie 1942, szczególnie o Guadalcanal, broń ta zyskała złą opinię do tego stopnia, że dowódca 1.