W modelu performancyjnym, jak go widzi Jodkowski, idzie o to, że o wartości nauki nie decyduje wartość logiczna, ale wartość przeżycia, jaką umożliwiają teorie naukowe. Z tej perspektywy funkcjonowanie niewspółmiernych teorii, nie tylko nie jest czymś niezwykłym, ale i pożądanym, zwiększa, bowiem, poprzez swą różnorodność, zdolność do przetrwania. Nie chodzi tu oczywiście o doraźną, bądź indywidualną zdolność do przetrwania, musi ona dotyczyć całego gatunku i być skuteczna przez dłuższy czas. Dąży, również, do wykazania ścisłego związku ciekawości (włącznie z dążeniem do prawdy) z użytecznością. Trudno zaprzeczyć, zwraca uwagę, że znakomita większość uczonych prowadzi swoje badania z ciekawości. Ale i równie trudno zaprzeczyć, że większość wyników naukowych ma praktyczne zastosowania. Pyta w związku z tym "czy ciekawość można przeciwstawiać wartości praktycznej?" Sednem nieporozumienia jest konstatacja, od Arystotelesa przyjmowana jako dogmat, że ciekawość jest typowo ludzkim atrybutem. Powołując się na Konrada Lorenza, argumentuje, że ciekawość jest biologicznym mechanizmem, dzięki któremu rozmaite gatunki zwierząt, którym przyszło żyć w zmiennym środowisku, mogą się do otaczających ich zmian przystosować. Źródłem tak rozumianej ciekawości jest zabawa.