Później, zgłosił się do powstającej Dywizji im. T. Kościuszki, podając się za Polaka. Został dowódcą plutonu czwartej kompanii 1 pułku. Brał udział w bitwie pod Lenino (22 października 1943), tam został ranny. Po powrocie do dywizji otrzymał awans na podporucznika. Następnie miał rzekomo walczyć m.in. w Lublinie, Warszawie (gdzie podobno został kolejny raz ranny) i brać udział w zdobyciu Berlina.
Po zakończeniu wojny, w stopniu kapitana podobno został komendantem szkoły wojskowo-partyjnej w Krakowie. Tam potajemnie współpracował z Żydami, którzy chcieli wyjechać do Palestyny i wstąpić do organizacji Hagana. Z tego powodu aresztowany, po dziewięciu miesiącach aresztu wrócił na wolność, gdy wyszło na jaw, że Ritter, podobnie jak komendant więzienia, jest Żydem. Został jednak zwolniony z wojska, ale po dwóch latach ponownie przyjęty. W międzyczasie miał otrzymać propozycję objęcia stanowiska komendanta portu morskiego w Szczecinie.
Ponownie będąc w wojsku został podobno dowódcą pułku i komendantem garnizonu w Skierniewicach. Tam Jagiełło (takie przybrał nazwisko) popadł w konflikt z dowódcą dywizji, generałem Dziadurą, wskutek czego w 1955 postrzelił generała i siebie.