Likwidacja cmentarza Decyzja o likwidacji kompletnie zniszczonego cmentarza żydowskiego w Lwówku Śląskim była tylko kwestią czasu, ponieważ nie było szans na jakiekolwiek odrestaurowanie cmentarza, nie było w planach nawet takich zamiarów, a ciężka sytuacja ekonomiczna pozwalała na wydawanie pieniędzy publicznych jedynie na niezbędne inwestycje i zmuszała do oszczędzania materiałów. Niejasnym jest, kiedy i gdzie ekshumowano zwłoki oraz gdzie trafiły rozbite macewy. Według niektórych mieszkańców jeszcze przez wiele lat leżały w parku pod murem Zakładu Budżetowego Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Lwówku Śląskim, choć zdania co do autentyczności tej tezy są podzielone. Zdaniem innych mieszkańców nagrobki z Gwiazdą Dawida trafiły do Bobru, by wzmocnić brzeg, bądź zostały rzucone na dno głębszego zakola rzeki. Inne hipotezy mówią o wykorzystaniu fragmentów nagrobków do budowy pobliskiej posesji, albo budowy muru oporowego przy potoku Płóczki, nieopodal hotelu Piast. Możliwy jest też wywóz macew wraz z innym gruzem gdzieś poza miasto.