Ucieczka z 1983 roku Więzienie Maze uważano za jeden z najlepiej chronionych przed ucieczką zakładów karnych w Europie. Poza mierzącym 4,6 m ogrodzeniem każdy blok H otoczony był betonowym murem o wysokości 5,5 m z drutem kolczastym na szczycie. Wszystkie bramy w kompleksie wykonano z solidnej stali i obsługiwano elektronicznie. Skazańcy planowali ucieczkę przez kilka miesięcy. Bobby Storey i Gerry Kelly byli więźniami pracującymi w bloku H7, co pozwoliło im na rozpoznanie słabości systemu zabezpieczeń, dzięki czemu udało się przemycić do środka sześć pistoletów. 25 września krótko po 14:30 więźniowie w jednym momencie wzięli funkcjonariuszy za zakładników, aby uniemożliwić włączenie alarmu i przejąć kontrolę nad blokiem. Jeden z pracowników więzienia został dźgnięty nożem introligatorskim, innego zaś ogłuszono uderzeniem w tył głowy. Kolejnego ze strażników, który starał się uniemożliwić ucieczkę, Gerry Kelly postrzelił w głowę, ale funkcjonariuszowi udało się przeżyć. Do 14:50 więźniowie przejęli całkowitą kontrolę nad H7, nie wywołując alarmu. Tuzin zbiegów przebrało się w stroje strażników. Zakładników zmuszono, aby oddali kluczyki do samochodów i powiedzieli, gdzie zaparkowali pojazdy, na wypadek gdyby były potrzebne w późniejszym czasie.