Egzekucja thumb|240px|Stadion MOSiR „Wierchy” w Sanoku - miejsce egzekucji (stan 2014) thumb|240px|Wspólny nagrobek Władysława Skwarca i Władysława Kudlika Przed egzekucją Skwarca i Kudlika wyspowiadał ks. Józef Jakieła z parafii Przemienienia Pańskiego w Sanoku. Wydarzenie to, tak wspominał po latach:
Powieszenie skazańców miało miejsce 24 maja 1946 roku na stadionie piłkarskim w Sanoku, gdzie zapędzono kilkaset uczniów z sanockich szkół. Wśród uczniów, przymusowych i nieletnich świadków tej publicznej egzekucji nich byli m.in. Marian Burczyk (późniejszy ksiądz katolicki, w latach 90. proboszcz parafii Przemienienia Pańskiego w Sanoku) i Roman Bańkowski, ówczesny uczeń, a późniejszy sanocki poeta, który po latach wspominał:
O wydarzeniu pisał też w swoim dzienniku Alfred Andrzej Burnatowski, wówczas uczeń klasy maturalnej w sanockim liceum:
W dniu egzekucji wobec rodzin Skwarca i Kudlika zastosowano areszt domowy. Tylko ojcu Skwarca, Ignacemu, udało się dotrzeć w pobliże stadionu. W czasie egzekucji syna zemdlał. Następnie w wyniku przeżyć i prześladowań ze strony UB, podupadł na zdrowiu i zmarł w 1948.