Autorka nie definiuje jednoznacznie czym jest tytułowa doktryna. Bazuje jednak cały czas na tej metaforze, a oscylując między dwoma jej pierwotnymi znaczeniami – medycznym i ekonomicznym.
Recenzja Od momentu wydania książka Naomi Klein doczekała się ogromnej ilości recenzji, komentarzy i artykułów. Wewnętrznie spójna krytyka (głównie amerykańskich) mechanizmów opanowywania rynków jest trudna do podważenia. Znajduje to odbicie w nieproporcjonalnie większej liczbie artykułów i komentarzy wyrażających się pochlebnie niż tych, które wyrażają się krytycznie.
Odbiór pozytywny Podobnie jak „No Logo” nazywane niekiedy „biblią alterglobalistów”, opinia publiczna odebrała „Doktrynę szoku” szczególnie pozytywnie w środowiskach młodych i lewicowych książka została przyjęta wręcz entuzjastycznie. Przychylnie do książki odnieśli się ekonomista Joseph E. Stiglitz (laureat Nagrody Nobla) czy filozof John N. Gray z London School of Economics, który na łamach The Guardian, stwierdził, że niewiele jest książek, które naprawdę pomagają nam zrozumieć teraźniejszość, a „Doktryna szoku” jest jedną z nich.