Rej przytacza w nim frazę o filipie dla określenia osoby zaskoczonej, zdezorientowanej i uległej:

„Cóż wżdy się z nami dzieje, iż tak nic nie dbamy, Jako filip w konopiach prawie ulegamy.” – Mikołaj Rej Źwierzyniec

W kilkadziesiąt lat po Reju polski paremiolog Salomon Rysiński zapisał przysłowie „Wymknął„Wymknął” – dawniej „wypłoszył, wygonił”. go jak filipa z konopi” w pierwszym zbiorze 1800 polskich przysłów i przypowieści „Proverbiorum polonicorum [...] centuriae decem et octo” wydanych po polsku w roku 1618Salomon Rysiński, „Proverbiorum Polonicorum a Solomone Rysinio collectorum centuriae decem et octo”, Lubecae ad Chronum: in Officina Petri Blasti Kmitae, 1618..

W zupełnie innym znaczeniu niż Rej i Rysiński przysłowie przywołuje ksiądz Benedykt Chmielowski w swojej encyklopedii wydanej w 1745 pt. Nowe AtenyJózef Rostafiński, „Legenda o Filipie z Konopi”, Kraków, 1884.. Filip w jego wersji staje się właścicielem prowincjonalnego majątku Konopie i posłem na sejmik w Piotrkowie za czasów króla Augusta, który – nieobeznany z sejmowymi procedurami – zabiera głos nie na temat, wywołując rozbawienie dyskutantów. Autor w swojej encyklopedii za źródło podał zbiór przysłów Grzegorza Knapskiego pt.