W słowach Kto metal kwasi, pali badacz widzi opis procedur, mających na celu alchemiczne wytworzenie złota, które to można uzyskać na dwa sposoby: poprzez proces „mokry” – trawienie materii kwasem, lub „suchy” – poprzez jej wypalanie w ogniu. Jednak poeta odżegnuje się od alchemicznych starań, odwracając je żartobliwie na opak: My ze złotych metali / Bacha ciągnijmy kwas. Kępiński wyjaśnia także metaforę słodkiego pierwiastka, odwołując się do Aurory Böhmego. W dziele tym wśród siedmiu pierwiastków (jakości bytu) alchemik jako drugą wymienia jakość słodką, która przezwycięża gniew i jest źródłem miłosierdzia boskiego. Ukrytym przez Mickiewicza przesłaniem utworu jest pokazanie, jak podczas studenckiej zabawy w iście alchemiczny sposób powstaje ten bezcenny kruszec, którym jest brać filomacka wraz ze swoimi ideałami.