Jesienią 1929 sekretarz generalny Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy Stanisław Kosior, nazwał Kosynkę „burżuazyjnym nacjonalistą”, co spowodowało w krótkim czasie, już na początku lat 30. zablokowanie przez cenzurę rozpowszechniania wydanego wcześniej zbioru Serce. W 1932 nastąpiła likwidacja organizacji literackich, a sam pisarz zostaje zmuszony do zajęcia się przekładami (m.in. Martwe dusze Gogola), tworzeniem scenariuszy do filmów, które i tak nie pojawiły się na ekranach.

W czerwcu 1934, na konferencji pisarzy, gdzie dyskutowano nad „sukcesami kolektywizacji”, podczas gdy na Ukrainie trwał pochłaniający miliony ofiar wielki głód, Kosynka wygłosił odważne zdanie: „Stajemy się nie inżynierami, a milicją ludzkich dusz”, co było aluzją do definicji pisarzy według Stalina„Nasze czołgi nie są nic warte, jeśli dusze, które mają je prowadzić, są z gliny. Dlatego powiadam: produkcja dusz jest ważniejsza od czołgów. (...) I dlatego wznoszę kieliszek za was, pisarze, za inżynierów dusz”. 26 października 1932 roku w domu Maksyma Gorkiego.. Obecni komuniści odpowiedzieli gwizdami i oburzeniem, co zapowiadało rychłe kłopoty pisarza.