388..

Treść Człowiek sprawiedliwy, wielmoża babiloński, został dotknięty przez nieszczęścia. Opuścili go bogowie, co wywołało gniew króla. Znajomi i bliscy odwrócili się od niego, wyrzucając go poza swoje środowisko. Opętały go demony, sprowadziły na niego choroby, z których kapłani i zaklinacze nie potrafili go wyleczyć.

Wyrzutek uczynił więc rachunek sumienia. Nie dopatrzył się w swoim życiu czynów niepobożnych, bowiem modlił się, składał ofiary, brał udział w procesjach, szanował króla. Ponieważ czuł się niewinnym, doszedł do wniosku, że być może to, co ludzie uważali za dobro, według bogów uchodziło za zło.

W okresie pierwszej dynastii babilońskiej do poematu zostało dopisane nowe zakończenie. Sprawiedliwemu przyśniły się trzy sny. W pierwszym przyszedł do niego piękny młodzieniec (brak zachowanego tekstu ze słowami, którymi się zwrócił do nieszczęśnika). W drugiej wizji inny młodzieniec odprawiał nad nim egzorcyzmy. W ostatnim śnie ukazały mu się kolejno dwie postacie: dostojna kobieta, która przyrzekła mu wyleczenie oraz obiecujący szczęście zaklinacz z tabliczką Marduka. Bóg ulitował się nad chorym. Człowiek odzyskał zdrowie, majątek i dobre imię. Zakończenie utworu stanowiło odwiedzenie przez sprawiedliwego człowieka świątyni MardukaG. Contenau, Życie codzienne w Babilonie i Asyrii, s. 178.H. W. F.