Terminator 2: Dzień sądu W następnym filmie T-800 staje się postacią pozytywną. W przyszłości zostaje złapany przez dorosłego Johna Connora i przeprogramowany, a następnie wysłany do 8 czerwca roku 1995, by ochraniać wówczas 10-letniego Johna przed T-1000. Po jego zniszczeniu T-800 prosi Sarę Connor o zanurzenie w kadzi z surówką stali. Wykonuje ona jego prośbę, usuwając ze swojej rzeczywistości wszelkie znane pozostałości Terminatorów. Takie działanie miało zapobiec nadejściu tytułowego Dnia Sądu. W tym epizodzie T-800 był zaprogramowany tak, by ochraniać Johna i wykonywać jego rozkazy. Dzięki resetowi głównego procesora uzyskał możliwość zdobywania danych. W konsekwencji nauczył się od 10-letniego chłopca takich zwrotów jak „No problemo” czy „Hasta la vista, baby”, a także uśmiechu. Posiadał też gruntowną wiedzę o T-1000 i przyszłości; według jego danych początek wojny z maszynami (Dzień Sądu) nastąpić miał 29 sierpnia 1997 o 2:14 rano, gdy Skynet – strategiczny system obronny – osiągnie stan świadomości i stanie się samowystarczalny, a w rezultacie wyceluje i odpali rakiety z głowicami jądrowymi w kierunku Rosji, przewidując, że jej kontratak zrujnuje Stany Zjednoczone.