W sezonie 2009/2010 zajął ze swoją drużyną trzecie miejsce w lidze, a w ostatnim spotkaniu przeciwko Koronie Kielce strzelił bramkę samobójczą.

W sezonie 2010/2011 Pilarz zadebiutował w europejskich rozgrywkach w spotkaniu z Szachtiorem Karaganda, w którym wpuścił jedną bramkę. Łącznie w eliminacjach do Ligi Europy rozegrał pięć meczów, w lidze wystąpił w pierwszych siedmiu kolejkach, następnie pełnił rolę rezerwowego. Był też jednym z czterech graczy, którzy nosili opaskę kapitańską. Po zakończeniu rundy jesiennej nie przedłużył kontraktu z Ruchem, a jego pozyskaniem zainteresowane były Cracovia i mistrz Polski Lech Poznań. Bramkarz wybrał jednak ofertę Korony Kielce, z którą związał się dwuipółletnią umową. Otrzymał koszulkę z numerem 80., który nosił także w Ruchu. W kieleckim zespole zadebiutował 2 kwietnia w meczu z Polonią Warszawa. Wpuścił w nim trzy gole, a w 53. minucie doznał kontuzji (naderwał mięsień czworogłowy), która wykluczyła go z gry do końca sezonu. W latach 2016–2017 zawodnik klubu Bruk-Bet Termalica Nieciecza.