po spędzeniu kilku tygodni w okupowanym przez Sowietów Lwowie przedostał się przez Słowację na Węgry, a stamtąd przez Jugosławię do Francji. Przed upadkiem Francji nie zdążono przeszkolić go na francuskich samolotach.

Po klęsce Francji ewakuował się do Anglii, gdzie wstąpił do RAF i otrzymał numer służbowy 784331. 7 października rozpoczął przeszkolenie na samolotach Hurricane i 12 grudnia 1941 r. otrzymał przydział do dywizjonu 306. 2 lutego 1943 roku odszedł na odpoczynek na stanowisko instruktora do 58 OTU (operacyjna jednostka treningowa), z którego powrócił pod koniec marca. 22 września 1944 roku, w trakcie nalotu na stację kolejową Fecamp, ogień przeciwlotniczy poważnie uszkodził samolot. Pilot zdołał dolecieć do Anglii, ale rozbił się przy lądowaniu i z ciężkimi poparzeniami trafił na kilka miesięcy do szpitala.

Po powrocie do dywizjonu brał udział między innymi w nalocie na bazę Luftwaffe w Saint-Omer, podczas której zginął dowódca dywizjonu 306 Tadeusz Czerwiński. W drugiej połowie 1944 r. zestrzelił niemiecki pocisk V1. Po przekroczeniu limitu lotów został wysłany do szkoły podchorążych, którą ukończył na dwa tygodnie przed zakończeniem wojny.