1878 miały swoje zalety: wystrzeliwały osiem rodzajów pocisków (burzące, zapalające, chemiczne, szrapnele) o masie 18–20 kg i dużej sile rażenia, na skuteczny dystans 8–10 km i maksymalny ponad 12 km; były proste w budowie; zamek z uszczelniaczem pozwalał na wykorzystanie ładunków miotających w woreczkach, bez użycia łusek, co oszczędzało deficytowe metale, zwłaszcza miedź.
Dla osłabienia odrzutu używano specjalnych platform z wbudowanym oporopowrotnikiem lub nakładek na koła, czyli okoli. Armaty holowano sześciokonnym zaprzęgiem, drugi taki zaprzęg holował jaszcz amunicyjny. Działa te tworzyły dywizjony artylerii ciężkiej będące w dyspozycji każdej armii.
Po I wojnie światowej 48 armat wz. 1878 trafiło do Polski wraz z Armią generała Hallera. Służyły w 1 Pułku Artylerii Ciężkiej, aż do zastąpienia ich przez moździerze wz. 32. W latach 1931–1934 przebudowano je, osadzając lufy na łożach rosyjskich haubic, tworząc armatę wz. 1878/09/31. Innymi użytkownikami dział wz. 1878 były Finlandia (która użyła ich w wojnie kontynuacyjnej), Rumunia i Serbia.